ukryta w cieniu. Wydawało mu się jednak, że nigdy nie spotkał tego

Belton najwyraźniej nie miał gdzie się podziać tego wieczoru, bo po chwili ociągania
Wzruszył ramionami.
Wyciągnęła do niego rękę z kopertą, na której widniało nazwisko Lily.
zaciągnąć jej do sali balowej, a tym bardziej w ramiona wuja. Liczył jednak na rozsądek,
- Nie! - Santos wyrwał się i ruszył w stronę wejścia do budynku. - Idę do domu. Muszę zobaczyć się z matką.
- Nawet gdybym potrafił znaleźć inne wyjście z sytuacji, nie kiwnąłbym palcem. Jaka
- Albo ty mnie - odparł Robert i dał znak kelnerowi.
również do niej uczęszczała.
dziewczyna.
jedna w Cheapside. Jeśli do niedzieli nikt jej nie zatrudni w Londynie, będzie musiała zużyć
- Dobrze. Teraz przejrzymy twoją garderobę, a jutro umówimy się z krawcową.
- Dwie ostatnie dziewczyny nie chciały ugryźć. Musiał to zrobić za nie. Wcisnął im potem odgryzione kęsy do gardła.
się. Jego Alexandra. Ciekawe, jak by zareagowała na takie określenie.
- Dobrze. Zostanę.

pierwszy scenariusz. Przymknął oczy. Tylko na

- Będę uważał, mamo.
Miał świadomość, że postępuje nierozsądnie, ale poszedł z Dianą do łóżka, zakładając, że następnego ranka po prostu ją pożegna i nie będzie kontynuował tej znajomości. Świadczyło to o braku uczuć, lecz było prawdą.
- Wcale jej nie kochałem. Spojrzała nań uważnie.

- Wyjadę stąd, czy tego chcesz, czy nie!

I nadęty z dumy jak balon, dodał w duchu.
zaraz.
Westchnęła niespokojnie i otarła się policzkami o jego skórę niczym

- Tak. Twoja matka poinformowała mnie właśnie, że nie chce jej widzieć. Nic jej nie obchodzi, że to ostatnie życzenie Lily.

– A ja jestem Kate. – Szybko spojrzała w stronę kontuaru. Tess i
Rozumiesz, kanalio?
stając patrzeć prosto w jej zielone oczy. - Brakuje mi tchu na