- Nie mam pojęcia, o czym mówisz. Z moją matką łączyły mnie serdeczne więzy. Byłam zrozpaczona, gdy Bóg zabrał ją tak wcześnie.

dla małego dziecka. W katach upchnieto miekkie poduchy i
cos znaczyc.
Wielebny i... no tak, Marla przypomniała sobie teraz.
zachwycajaca, rozesmiana, dowcipna Marle.
- Te¿ jestem tego zdania, ale Alex był bardzo stanowczy.
Wiem, ¿e Alex jest twoim bratem, ale na twoim miejscu nie
prawie piecdziesiat lat i mielismy czwórke dzieci, wszystkie po
rozdra¿niona
- Czy jest a¿ tak zle?
Objał ja mocno w talii, znalazł wezeł paska i poluzował go.
że jeżą mu się włoski na rękach.
Nick wypuscił ja z objec gwałtownie, jakby sie oparzył.
była zdecydowanie zbyt luzna.
- No, ale ty nigdy go nie zapytałeś, prawda?

- Rose, przyjechałaś do Londynu z zamiarem poślubienia konkretnego utytułowanego

- Sędzia nie chce mi nic powiedzieć. - Shelby była tak sfrustrowana, że miała ochotę potrząsnąć gosposią, ale
dziesięć lat temu instynkt podpowiadał Shepowi, że Nevada nazbyt się stara przypisać to morderstwo
- Mylisz sie. Jesli sadzisz, ¿e teraz jest ci zle, to tylko

przymus, by walczyc z tym człowiekiem, by bronic swej

4
Tamten czas minął bezpowrotnie. Wszystko się zmieniło. Nie wiedziała dlaczego, ale tak właśnie było. Bolało ją to bardziej niż pełne nienawiści, rzucane ukradkiem spojrzenia matki.
- Nie chciałem pani zranić.

nogą w grobie. Jednak jego kiepski stan zdrowia nie był dla Katriny zaskoczeniem. Zaszokowała ją raczej wielka

- A ty jesteś całkiem dorosłą szesnastką?
Alexandra skinęła głową.
Milczał chwilę ze wzrokiem utkwionym w przestrzeń, wreszcie spojrzał jej prosto w oczy. W jego wzroku było tyle wrogości, że wstrzymała oddech.